Od dnia 08.01 jestem nie(szczęśliwym) posiadaczem Arteona 2.0 (150km). Od momentu odebrania samochodu świeciła się kontrolka check engine. Dealer tłumaczył, że wynikało to z faktu, że samochód musiał być podłączony pod prostownik bowiem jeden z pracowników zapomniał wyłączyć lampek w środku i temperatura zrobiła swoje. Gdy samochód został już podładowany wyjechałem z salonu. Niestety gdy po raz pierwszy pojechałem do serwisu powiedzieli, że mam podjechać w innym terminie i wtedy zrobią diagnozę

Macie podobne doświadczenia? Co to może być? Super początek prawda? ;/