Same cyferki 0W, 5W itd, oraz to, co po myślniku:20, 30, 40 - to kwestia planowanego stylu i miejsca eksploatacji. Jedni wolą dogrzać silnik i go poupalać, inni ruszają zimą w górach z parkowania pod chmurą na mrozie. Dla każdego kierowcy inne parametry oleju, nie ma jednego słusznego. Ja leję 5W-30, ale auto parkowane w hali, w pracy w hali, prawie nigdy nie stoi pod chmurą. Co do producenta: leję RAVENOL VMP 5W30 (silnik 2.0 272KM). Obejrzałem dużo testów i rozpoznawałem temat długo. Nie wiem, czy jest NAJLEPSZY, ale ma rewelacyjne parametry, bardzo niski współczynnik odparowywalności (silnik go nie żre, chociaż często korzystam z pełnej mocy), bardzo szybko nabiera płynności w układzie olejowym (od tego też jest osobny parametr) i jest wyraźnie chłodniejszy od Castrola. Silnik pracuje cicho. Wymieniam co 10 000km. Kupuję pakiet 5l + 1l, z którego po wymianie zostaje jakieś 0,5l na dolewki. Między wymianami co wspomniane 10k ubywa jakieś 2 setki, co przy częstej szybkiej jeździe autostradowej i wykorzystywaniu mocy jest niezłym wynikiem, bo turbina lubi zjadać olej.
Uwaga na koniec: zamiast dywagować nad tym, jaki olej, ZMIENIAJCIE GO CZĘŚCIEJ. Na pewno efekt będzie lepszy, niż kupowanie drogiego oleju i jeżdżenie na nim te 30 000, o którym mówi producent, a sam chyba w to nie wierzy
