Naprawa jako czynność serwisowa przekazana ustnie.
Mam nie wnikać bo była lekko uszkodzona izolacja i nie ma sensu tej sondy wymieniać.
I dokładnie pamiętam, że zapytałem czy wymieniamy bo to moja kuna a nie VW.
Mam pedantyczne podejście do samochodu, olej co 15kkm, w DSG i haldexie co 30kkm.
I wkurwia mnie robienie ze mnie dziada co żałował 1000 czy ile tam nie mam pojęcia na nową sondę w ASO.
Zaizolował serwis, mając samochód na gwarancji poza klockami nie wnikałem w dłubanie.
Od razu jak zapalił się check zgłosiłem się do serwisu bo mam auto na gwarancji i mam 3 inne więc mam czym jeździć.
Wersja VW - klient poinformowany o konieczności wymiany - do dzisiaj nie mogę się doprosić dokumentu potwierdzającego że zostałem z tym zapoznany, poinformowano o konsekwencjach i złożyłem jakiś podpis.
Ale tak jak pisałem, chodzi mi o to żebyście wiedzieli że z nimi nic nie można ustalić na mordę.
Kwity, kwity i kwity. I każde odstępstwo będzie wykorzystane przeciwko wam.
Mój idzie jako wkład innego samochodu więc mnie to już wali. Ale planowałem kupić Audi.
A z czasem pewnie jakieś osobowe Porsche to teraz wiem że VAGa nie będę miał na pewno.
Bugatti i Lambo w to też wliczając.
