Art e on pisze: ↑31.07.2020, 10:33
Ma 30 tys. nie ma 30 tys., co mnie to obchodzi-kupilem auto do jezdzenia, a nie kontrolowania "akcji serwisowych" i wymyslow producenta. A do tego dlaczego akurat 30 tys km a nie 33333? Na podstawie czego ustalono owe magiczne 30 tys. km? Fazy ksiezyca? Wzor na kwadrature kola? Zart z Klienta i nic wiecej!
I dlatego pisze i przestrzegam przed banda oszustow spod znaku "krotoski, cichy" zeby przestrzec innych. Sa slodcy jak miod i wlaza w d**pe zeby, tylko sprzedac auto-potem bujaj sie frajerze i tyle. Gwarancja do bramy i sie nie znamy. VW tez ma to w dupie, "odpisuje" szablonami pisemek zmieniajac tylko dane. Ale spokojnie, jak napisalem przyjdzie czas zmiany auta/aut i grupa vag otrzyma gest srodkowym palcem.
Zreszta juz nawet mi sie nie chce pisac o tym szajsie-ja mam swoje zdanie, kazdy inny wyrobi sobie swoje jak odczuje "serwis Klienta" na wlasnej skorze.
Jak dla mnie +-30k (wymieniają też przy 33, a nawet widziałem chyba post, że przy 38 wymienili bez problemu) to całkiem sensowny limit km. Wszystko zależy od stylu jazdy kierowcy i agresywnie jeżdżący kierowca spokojnie zajeździ każde hamulce. Producent nie jest wróżbitą, żeby znać Twój styl jazdy. Współczuję braku supportu ze strony Twojego dealera. Faktycznie z ich usług bym zrezygnował. Dlatego starałbym się go pominąć i w centrali podkreślić ciężką/słabą współpracę/obsługę. Problemy z hamulcami ma też Mazda 6 i też różnie to bywa z braniem tego na siebie.
Ja z obsługi w VAG byłem i jestem zadowolony, ale ja mieszkam w Niemczech i tu nie można słowa powiedzieć.
W polsce najprawdopodobniej ASO Seata we Wrocławiu rozbiło mi Seata Leona Cupre podczas naprawy awarii turbo (gwarancja) wymiana trwała aż 2 tygodnie, bo podobno w polsce na półkach części nie leżą i sprowadzenie trwa. Jak sprzedawałem teraz auto to 500mikronów miał lakier na tylnym błotniku, a to był jedyny czas gdy nie wiem co działo się z autem i wyszedłem na oszusta przed kupującym. Niemiła sytuacja. Także jak sam się przekonałem ASO w Polsce jest do dupy i trzeba o wiele rzeczy walczyć na własną rękę i wiedzieć. I to nie tylko w grupie VAG, bo inne marki też robią to samo.