Cześć. Zacytuję moją wypowiedź z 22/03
"Nie wiem, czy już pisałem o tym, ale w ramach wizyty w ASO stwierdzono, że jednak kierownica jest do wymiany. Szalona sytuacja, bo myślałem, mówiąc żartem, że może jakiś kabelek się odlutował, albo wtyczka nie styka, a tu się okazuje, że ma być nowa kierownica. W każdym razie, na tę nową czekam od 18 stycznia, czyli na razie 2 miesiące i póki co, brak konkretnych terminów jej dostarczenia do ASO."
Do dzisiaj zmieniło się tyle, że na kierownice czekam już 12 tygodni, a co ciekawe, ostatnia rozmowa z ASO, kilka dni temu, wniosła tylko tyle, że nadal czekamy i nawet brak w systemie jakiejkolwiek daty, która dałaby choćby przybliżone wyobrażenie o dacie dostawy kierownicy. Nie zauważam w rozmowie z ASO jakiegokolwiek zażenowania sprawą, po prostu tak jest i tyle. Cieszę się z tego, że ta usterka nie zabrania jeździć autem, bo co wtedy by było? Usłyszałem od ASO, że mają u siebie takiego Arteona, który czeka na części (reflektory) od grudnia, a usterka eliminuje auto z jazdy, więc samochód stoi na parkingu serwisowym. Auto zastępcze nie przewidziane przez gwarancję. Tak to wygląda. Dodam jeszcze może, ze ta moja usterka pojawia się czasem kilkanaście razy w ciągu krótkiego czasu, a raz nawet dołączyła do nie usterka side assist i asystent opuszczania miejsca parkowania. Po 2 dniach obie usterki same się usunęły.